piątek, 30 sierpnia 2013

Imagin cz.28

Skierowałam się w sronę samochdu. Zayn otworzył okno i pokazał ruchem ręki ,że mam wsiąść. 
Ja: Cześć.
Z: Hej -podejrzanie się uśmiechnął.
Jechaliśmy pięć minut ,ale w złym kierunku. Nie wiedziałam czy Zayn o tym wie ,a może coś mu się pomyliło.
Ja:Czy my napewno dobrze jedziemy?
Z: Tak ,ale jedziemy na inną plaże.

Ja: Aha.- Zayn zaczął mnie trochę przerażać ,bo z tego co wiem nie ma tu ani jednej plaży. To jest raczej siedlisko narkomanów. No ale zobaczymy.
W końcu się zatrzymał, przy jakiś śmietnikach. Nikogo wokół nie było.
Z: Chodź za mną. 
Ja: Nie ja tam nie idę.-Zayn chciał ,żebym poszła za jakieś kontenery. Zaczynałam się go naprawdę bać.
Z: Choć muszę dokończyć to w czym ktoś mi przeszkodził.
Ja:Zayn ?Co ty mówisz ?- zaczął się do mnie zbliżać ,zciskając pięść.
Z: Chyba słyszałaś.
Zaczęłam uciekać wąską uliczką ciągnącą się przez pół miasta.
Spojrzałam się za siebie ,Zayn szybkim krokiem podążał za mną jakby wiedział ,że mnie dogoni.
Nagle wpadłam na kogoś wysokiego. Schowałam się za nim nie patrząc nawet na twarz z nadzieją ,że Zayn odejdzie.
Wysoki chłopak podszedł do Zayna i zadał mu kilka mocnych ciosów, upadł i stracił przytomność.
Chłopak odwrócił się i kierował się w moim kierunku, nie widziałam jego twarzy. Kiedy był coraz bliżej jego twarz powoli ukazywała się w słońcu. Te zielone tęczówki.
Ja:Harry? 
H: Chodźmy stąd.- złapał mnie za rękę i zaprowadził mnie do samochodu. W czasie drogi nie odezwaliśmy się nawet słowem. Ja nadal byłam w szoku nie sądziłam ,że Zayn kiedyś coś takiego zrobi. A jeśli on zabije Kaje ?Postanowiłam ,że jak wrócimy do  domu szybko do niej zadzwonię.
Kiedy Harry zaparkował ,nie mogłam się ruszyć z miejsca ,jakby mnie zamurowało. Tak jakbym dopiero teraz uświadomiła co on chciał zrobić i gdyby nie było tam Harry'ego mogło by mnie już nie być. On chciał mnie zabić ,ale czemu ?..

_______________________________________________________
Naprawdę PRZEPRASZAM ,ŻE TAK DŁUGO CZEKALIŚCIE.
Ale byłam na wakacjach i nie miał jak tego napisać. Ale w nagrodę jutro dodam następną część ,jeśli bd kom.
A i to ,że Zayn jest tu postacią negatywną to tylko mój wymysł JA TAK NIE UWAŻAM to był czysty przypadek ,,że to akurat on :)
A co sądzicie?
11 kom.=Następny rozdział

środa, 14 sierpnia 2013

Imagin cz.27

Z: A może tak pójdziemy jutro na plaże ? Wtedy wszystko jeszcze obgadamy ,bo jest taka pogoda.
Ja: Hmm...
Z: Proszę.
Ja: No dobra,niech będzie o której ?
Z: Tak o 11.20?
Ja: Okej.-uśmiechnęłam się
Z: To ja już idę . Do jutra. -pomachał mi i wyszedł.
Wyjrzałam przez okno, Zayn odwrócił się w moją stronę ,a ja schowałam się za firanką . On się zaśmiał i odjechał swoim samochodem.
Od okna oderwał mnie dzwonek telefonu. 
N: Hej Natalie, gdzie jesteś ?
Ja: W domu Niall ,w domu .
N: To znaczy? Wróciłaś do Harry'ego?
Ja: Nie u mojej mamy ,nie wiem czy powinnam.
N: To tylko twoja decyzja.
Ja:Tak wiem . No ale co u ciebie ?
N: No więc ,byłem z taką dziewczyną na kawie.
Ja: To świetnie. Jak się nazywa?
N: Demi. Jest naprawdę fajna,miła..
Ja: Dobra,dobra już rozumiem . Zaprosiłeś ją jeszcze gdzieś?
N: Poprosiłem o jej numer.
Ja: Musisz mnie z nią zapoznać.
N: Na pewno kiedyś.. Muszę kończyć Pa.
Ja: No pa.
Hmm.. Niall znalazł dziewczynę. ciekawe jaka jest ,muszę ją poznać. Żeby tylko go nie skrzywdziła ,on tak łatwo ufa ludziom . Cholera!Zapomniałam ,że mama siedzi cały czas na dole. Szybko odłożyłam telefon i zbiegłam do salonu. Mama już zasnęła ,przykryłam ją kocem i poszłam do pokoju. Do późnego wieczora siedziałam na tumblr i poszłam spać.
Rano wstałam o 10.50 . Kiedy się przeciągałam zorientowałam się ,że umówiłam się na plażę.
Zerwałam się z łóżka i pobiegłam do łazienki, myjąc zęby ubierałam strój. Zbiegłam na dół ,spadając przy tym ze schodów. Mama siedziała już przy stole i jadła omleta. Dałam jej buziaka w policzek i zabrałam z talerza jednego omleta. Wzięłam torebkę i wyszłam z domu. 
Zayn już czekał w samochodzie. Chociaż nie umawialiśmy się ,że ma po mnie przyjechać .

___________________________________________________________________
10 kom. = Następny rozdział
Co sądzicie ? Im więcej kom. tym next szybciej . W piątek wyjeżdżam na 2 tygodnie i nie wiem czy będę miała wifi ,może jeszcze dodam następną cześć jutro ale nie obiecuje. Jeśli okaże się ,że będzie to na pewno dodam nexta :D A swoją drogą macie Tumblr ? Ja nie dawno założyłam możecie odwiedzić http://fuckloveandlifee.tumblr.com/

sobota, 10 sierpnia 2013

Imagin cz.26


Tylko gdzie ja mam iść.Wrócić do Harry'ego czy dalej mieszkać u Niall'a . Postanowiłam ,że zamieszkam z mamą ,od razu powiem jej o kilku rzeczach. Dawno jej nie widziałam ,tak to najlepsze rozwiązanie. Zabrałam torebkę i ruszyłam do wyjścia. Zadzwoniłam po taksówkę, po pięciu minutach była na miejscu. Jadąc wysłałam mamie sms'a ,że ją odwiedzę .
Po dziesięciu minutach już byłam pod domem. Mam jeszcze swoje klucze ,więc od razu weszłam. 
M: Hej Natalie, tak dawno cię nie widziałam.- przytuliła mnie z całej siły
Ja: Hej ,tak wiem i musimy porozmawiać.
M: Coś się stało ?
Ja: Nie to znaczy tak ale ,nic złego 
M: Dobra to usiądź w salonie ,a ja zrobię herbaty. 
Usiadłam w moim ulubionym fotelu i czekałam na mamę. Szybko przyszła i usiadła na kanapie. Opowiedziałam jej wszystko co się u mnie ostatnio działo.
M: Więc będę babcią?
Ja: Tak.- uśmiechnęłam się.
M: To wspaniale.
Ja: A mogłabym zatrzymać się tu na kilka dni ?
M: Jasne ,to przecież też twój dom. 
Ja:Dzięki.
Rozmowę przerwał nam dzwonek do drzwi.
Ja: Otworzę.
Przed drzwiami stał Zayn , zdziwiło mnie to bo nie rozmawiał ze mną tak często jak inni z One Direction. Wręcz miałam wrażenie ,że mnie nie lubi.
Ja: Y..hej.- nie wiedziałam co on tu robił ,i skąd wiedział gdzie jestem .
Z: Hej ,możesz mi pomóc ?
Ja: Ale w czym ?
Z:Mam ci to mówić przed domem czy może mnie wpuścisz ?
Ja: Jasne, wchodź. -Zayn wolno przekroczył próg domu ,jakby się bał.
Ja: Chodź na górę , mamo nie długo wrócę .
M: Jasne.
Zaprowadziłam Zayna do mojego pokoju. 
Ja: Więc ,o co chodzi ?
Z:No wiesz Kaja ma za 2 dni urodziny i chciałem jej zrobić przyjęcie niespodziankę. A w związku z tym ,że się przyjaźnicie to mogłabyś mi pomóc.
Ja: No ok.- uśmiechnęłam się i wzięłam kartkę do zapisywania pomysłów.
Siedzieliśmy tak 4 godziny z czego tylko godzinę rozmawialiśmy o przyjęciu.
Z: A może tak...
______________________________

CZYTASZ = KOMENTUJESZ

Przepraszam ,że taki krótki . Co sądzicie ? Według mnie nie wyszedł.Im więcej kom. tym next szybciej.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Imagin cz. 25

H: Musiałem, miałem pozwolić ,żeby ciebie zabił ? -nastąpiła nie zręczna cisza .
Ja: Wiesz Harry, jest już późno może już pójdziesz.
H: Dobrze, ale uważaj na siebie.
Ja: Ta, ty też.
H: Pa.- uśmiechnął się i wyszedł.

Byłam strasznie zmęczona, więc chciałam zasnąć. Ale cały czas myślałam o Harry'm, jego zachowanie dzisiaj przypominało starego i mojego Harry'ego. A to jak  ucieszył się ,że będzie ojcem. Może wrócił. W końcu udało mi się zasnąć.
Rano obudziła mnie pielęgniarka ,kładąc na stoliku tabletki. Miałam ledwo co otwarte oczy ,ale wydawało mi się ,że widzę Niall'a.
N:Hej Natalie.
Ja: Cześć.
N: Co ty robisz na łóżku szpitalnym ?
Ja: Widzisz kiedy wracałam od  Louisa ,ktoś mnie napadł. Potem nie wiem jak znalazłam się u Harry'ego w domu i miałam skurcze brzucha,więc pojechałam do szpitala. No i lekarz powiedział ,że..
N: Powiedział co?
Ja: Jestem w ciąży.
N: A z kim?
Ja: Naprawdę nie wiesz?
N: Wiem ale mogłoby być inaczej.
Ja : Przecież wiesz ,że taka nie jestem.
N: Mówiłem ,że cię podwiozę.
Ja: Może to nawet lepiej ,że poszłam sama . Przynajmniej wiem ,że jestem w ciąży.
N: Może.. Wracasz do Harry'ego ?
Ja: Nie wiem, boje się ,że znowu mnie oszuka.
Niall złapał mnie za rękę ,a ja uśmiechnęłam się do niego. Rozmawialiśmy o wielu rzeczach,ale Niall nie wracał do tamtego tematu wiedział ,że nie chce o tym mówić.  Tak minęło nam całe popołudnie, niestety Nialler miał jeszcze jakieś spotkanie i musiał już iść.
Ja: To na razie.
N: Pa.-pocałował mnie w czoło i wyszedł.
Spojrzałam się na Anie, nadal była w śpiączce co dziwne koło niej siedział Liam. Nie zauważyłam go wcześniej,może był za kotarą.
Ja: Jak się czujesz?
L: Nie wiem. Boje się ,że się nie wybudzi.
Ja: Obudzi się,obiecuje.- uśmiechnął się i położył się koło Ani.
W sumie też się bałam i to bardzo ,przecież to moja najlepsza przyjaciółka. Nie wyobrażam sobie życia bez niej.
Do pokoju wszedł Harry.
H: Cześć,do dla ciebie.- przyniósł mi wielki bukiet róż.
Ja: Dziękuje, nie musiałeś.
H: Ale chciałem. Jak się czujesz ?
Ja: Dobrze, dzisiaj idę na usg.
H: Mogę iść z tobą ?Proszę to też moje dziecko .
Ja: No jasne.- uśmiechnęłam się.
Ja: Zastanawiałam się nad imieniem.
H : Ja już wiem, Darcy.
Ja: Ale skąd wiesz ,że to będzie dziewczynka?
H : Takie rzeczy się wie.
Ja: No dobra zobaczymy .
Rozmawialiśmy  tylko pół godziny, ponieważ lekarz kazał mi już iść na badanie. Byłam słaba ,więc Harry pomógł mi iść .
L: Na razie jest za wcześnie żeby stwierdzić jaka to płeć. Ale płód rozwija się prawidłowo i wszystko jest dobrze. Więc mogę panią dzisiaj wypisać.
Ja: To wspaniale.
L: Chcą państwo zobaczyć dziecko.
H: Tak.!!
Kiedy zobaczyłam moje dziecko łza wypłynęła z mojego oka . Harry  tak się cieszył,a ja razem z nim.
Byłam szczęśliwa ,że jest koło mnie. Lekarz dał nam zdjęcie naszego dziecka, i pozwolenie na wyjście ze szpitala. Tylko gdzie ja mam iść.Wrócić do Harry'ego czy dalej mieszkać u Niall'a . Postanowiłam ,że...

___________________________________________________________________
CZYTASZ = KOMENTUJESZ 
Przepraszam ,ten rozdział mi w ogóle nie wyszedł ;(  Im więcej kom. tym next szybciej :D